W serwisie znajduje się
Użytkownicy w serwisie
Programów
1747
Newsów
1181
Artykułów
19
Rozmiar danych
95.6 GB
Użytkowników
4
Komentarzy
1376
Czytelników online
29
Odsłon dzisiaj
6850
instalki dobre programy.pl free emule pliki
- Mysz

- 2786
- 63%
- Klawiatura

- 727
- 16%
- Pamięc Ram

- 280
- 6%
- Płyta główna

- 265
- 6%
- Dysk twardy

- 363
- 8%
Dodane: 2012-02-07 12:11:42 przez borg18
Ten, kto śledził wczorajszą debatę w sprawie ACTA, już wie, że obserwowanie podobnych debat może być zwykłą stratą czasu. Ja wyciągnąłem z niej tylko jeden, bardzo przykry wniosek - politycy naprawdę nie rozumieją podstawowych pojęć, ale najgorsze jest to, że nawet nie starają się ich zrozumieć. Wczoraj u Premiera była debata o ACTA, można było śledzić ją przez internet. O tym wszyscy wiedzą. Dziś możemy zapoznać się z licznymi relacjami i komentarzami, które podobnie jak cała debata są...
...długie i najczęściej pozbawione głębszego sensu. Nie chciałbym być autorem kolejnego takiego komentarza, choć uznaliśmy w redakcji, że coś na ten temat wypada napisać. Więc co? Wczoraj wieczorem i potem w nocy zastanawiałem się nad tym, czy w całym przedstawieniu zorganizowanym przez Kancelarię Premiera było cokolwiek pouczającego. Było!
Upewniłem się ostatecznie, że Zdrojewski, Tusk i Boni:
- Absolutnie nie odróżniają twórców od organizacji zbiorowego zarządzania(OZZ) i wydawców, a są to przecież trzy różne grupy podmiotów, które mają różne interesy (tak, całkowicie różne interesy, choć OZZ-y są bliżej wydawców niż twórców).
- Nie rozumieją, że zachowywanie przejrzystości to kwestia mentalności a nie rozwiązań technicznych. Dziennik Internautów pisał o tym nie raz. Wystarczy, by MKiDN na swojej stronie głównej zamieścił newsa w rodzaju: "Konsultujemy ACTA, przysyłajcie swoje opinie na adres acta@mkidn.gov.pl". Byłoby uczciwie i przejrzyście, awcale nie wymaga to nowych form konsultacji. Wystarczy po ludzku użyć istniejących narzędzi.
- Ciągle nie rozumieją, że internauci to obywatele, a nie jakieś mroczne stowarzyszenie.
- Wierzą naiwnie w to, że ciągłe organizowanie teatralnych debat zastąpi realną, solidną, uczciwą i przejrzystą pracę rządu.
Dziś na stronie MAC czytam o propozycji "10 obszarów, o których należy rozmawiać". Ministerstwo publikuje to jak jakieś wielkie odkrycie, ale przecież dokładnie tesame tematy były podejmowane na wcześniejszych spotkaniach z Tuskiem i Bonim. Ile jeszcze musi być takich nudnych spotkań, aby ostatecznie ustalić, co należy zrobić? Największym problemem nie jest jednak to, że Tusk i jego ministrowie czegoś nie rozumieją. Mają do tego prawo. Wielu ludzi nie rozumie wielu rzeczy. Każdy z nas ma w istocie więcej ograniczeń niż możliwości, ale... Drogą do poprawiania jakości swojej pracy jest podejmowanie prób zrozumienia innych ludzi i nieznanych nam jeszczezjawisk. Tusk powinien spróbować zrozumieć, dlaczego nadmiar tajności szkodzi demokracji. Zdrojewski powinien spróbować zrozumieć, że OZZ-y niczego nie tworzą i nie są twórcami.
Kończę. Ten komentarz i tak jest za długi.
Źródło: di.com.pl
Chcesz wiedzieć więcej ? przejrzyj nasze archiwum

















